Elektryczność okazuje się naszą przyszłością. Samochody elektryczne coraz śmielej próbują wypchnąć z rynku modele spalinowe. Pojawiają się pierwsze śmiałe projekty samolotów napędzanych silnikami elektrycznymi. Prąd elektryczny, pomału staje się paliwem przyszłości. Dzieje się tak głównie ze względów ekologicznych. Narastający problem zanieczyszczenia środowiska sprawia, że i na prąd nakłada się coraz większe restrykcje. W modzie jest czysta energia. Na przykład taka, jaką produkują panele fotowoltaiczne. Jest to w końcu nie tylko energia czysta, ale też tania.


Własna elektrownia na dachu


W naszym kraju coraz częściej właściciele domów jednorodzinnych decydują się na instalacje paneli fotowoltaicznych. Taka prywatna elektrownia słoneczna może być świetnym pomysłem i sposobem na znaczące obniżenie rachunków za prąd nawet do zera. Oczywiście wydajność takiej elektrowni jest różna względem różnych pór roku i tak na przykład zimą fotowoltaika wytworzy zdecydowanie mniej prądu niż podczas długich i słonecznych dni letnich. Nie zmienia to jednak tego, że letnie nadwyżki możemy, dzięki korzystnej umowie z naszym dostawcą energii elektrycznej, "wpompować" do sieci i "odebrać" tę energię z powrotem podczas ciemnych i chłodnych miesięcy zimowych.


Kiedy zwróci się inwestycja? 


Odpowiedź na to pytanie zależy od wielu czynników, takich jak, chociażby ilość oraz wydajność zainstalowanych na naszym dachu paneli fotowoltaicznych. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę region, w którym umieścimy naszą elektrownię, ponieważ nie wszędzie warunki nasłonecznienia są przecież takie same. Niemniej jednak w większości przypadków, biorąc pod uwagę średni czas, w którym panele fotowoltaiczne zachowują swoją najwyższą sprawność, czyli przez okres około 25 - 30 lat ich montaż z reguły zwróci się nam w mniej niż połowę tego okresu. Średnio, cała inwestycja "zarobi" na siebie w ciągu 7 do 12 lat. Należy też podkreślić to, że przez cały ten czas korzystamy z zupełnie darmowej i całkowicie zielonej energii.